AUTOPORTRET W CUDZYM CIELE


Panie hrabio - powiedział Julian Tuwim
do Morstina - ja to mam taki talent,
że mógłbym pisać wiersze jak Mickiewicz, jak Słowacki... Tylko bieda jest jedna:
ja nie mam nic do powiedzenia...

Stefan Kisielewski, Abecadło Kisiela



No właśnie, o czym mówić, czym się dzielić, co badać, jak wyrażać świat językiem sztuki, będąc młodym artystą, jeszcze studentem? A może mówić o człowieku
w dzisiejszym trudnym realizmie, ujmując go w wymiarze egzystencjalnym, z uwzględnieniem organicznej sfery człowieka, jego cielesności i sfery psychicznej, duchowej? Równocześnie rozwijać w sobie zdolności do poz- nania pojęciowego, by doskonalić się. Poszukiwać prawdy
o świecie, o sobie i ciągle próbować wniknąć w istotę rzeczy, wyrażając to w swojej twórczości. Podążając podjętym tropem, odkrywać tajemnice natury człowieka i natury świata we własnym sposo- bie widzenia i odczuwania.
Ta wczesna droga jest początkiem budowania własnej odrębności twórczej i rozwijania kreatywności. Zatem warto już teraz zatrzymać się i zanurzyć w osobny świat, konstruować w nim rzeczywistość, która zaskoczy dramatyczną ciszą i trudną ekspresją. Może wtedy uda się stworzyć opowieść o człowieku, równocześnie zrealizować swoje kompetencje, wyrazić siebie, tworząc "autoportret". Być może zobaczona i przeżyta rzeczywistość wymknie się jednoznacznej interpre- tacji, będzie nieprzetłumaczalna, ale poprowadzi do poznania pozarozumowego? Od wielu lat w dydaktycznym programie pracowni rysunku tematem jest człowiek. Człowiek - figura: nie akt i nie "dupki, rączki, nóżki, główki", nie tylko ich obrys i nie tylko proporcje. Rozpatrywanie pojęcia "człowiek" w różnych założeniach artystycznych, moim zdaniem, powinno być punktem wyjścia do kształcenia studentów w zakresie sztuk pięknych.
W nim jest wnikliwe odróżnianie i traktowanie cielesności jako tajemnicy charakteru samego ciała,
jego duchowej strony, postrzeganie cielesności jako podmiotu, formy, bryły czy nawet detalu zobaczo- nego precyzyjnie, które podlegają analitycznemu poznaniu
Tak ujmowany problem nadaje sens kom- pozycjom figuratywnym, tym bardziej, że ma on na celu zespolenie tych dwóch rzeczywistości,
podmiotu i przedmiotu jako całości.
Prezentowane rysunki studentów na wystawie w Galerii Centrum pod hasłem Autoportret w cudzym ciele są głębszym namysłem nad py- taniami o człowieka.
Wiemy już, o czym chcemy mówić, co wyrażać,
ale nasuwa się pytanie natury artystycznej
jak to zapisać. Ile w tej wy-powiedzi będzie artysty, jego kompetencji, ile racjonalności, aileemocjonalności,jakibędziejego"mójportret" w tym dziele.
Życie, czas i warunki dokonują w artystach natu- ralnej refleksji, co z istotnych spraw ludzkich jest ważne
a co najważniejsze. Każdy z osobna, realizując swoją koncepcję widzenia i odczuwania tego same- go faktu, równocześnie określa swoją artystyczną postawę.
Talent, doświadczenie, samoświadomość
w koegzystencji z "cudzą figurą"
i zespolenie dwóch rzeczywistości dają, moim zdaniem, zadziwiająco wielką różnorodność wypowiedzi artystycznych. Pojawiają się zagadkowe komunikaty, niektóre rysunki wymykają się jednoznacznej interpre- tacji, inne znów jakby z lekka drwiły, patrzą na nas zaczepnie. Gwałtowność i cisza dają znać o rzeczywistości rysującego i owego faktu
Inne znów mają w sobie wiele znaków zapytania,
są nieprzetłumaczalne lecz raczej odczuwalne i wprowadzaja
w nas zadumę, nie dają spokoju... Młody artysta, analizując figurę ludzką w różnych aspektach, nie tylko ćwiczy wrażliwość plastyczną żywym swoim śladem, linią, plamą, tka również formę plastyczną i nią opowiada swoją historię. Rozwija także umiejętności refleksyjne i kreatywność.
Musi też pamiętać o tym, że pustka moralna w dziele jest najtrudniejszym aspektem życia artysty. W długim procesie twórczym ważny jest czas, w którym student nabywa doświadczenie, a ono ma charakter poznawczy, służy poznaniu własnych emocji i możliwości. Suma kompetencji pro¬wadzi do samoświadomości, co pozwala
artyście wyraźnie zarysować swoją postawę i swój "autoportret". Temu sprzyja myślenie, które prowadzi do zrozumienia. To z głębszej refleksji wyłania się autentyczny problem, którym zajmuje się artysta. Wystawa rysunku Autoportret w cudzym ciele ukazuje wielość artystycznych rozstrzygnięć. Równocześnie uruchamia wiele pytań o formę adekwatną do treści. Ważne jest pytanie: ile jest we mnie już teraz artysty, jaka jest moja świadomość, czy to tędy do prawdy? Co mogę podarować innym w twórczości artystycznej? Życzę moim studentom
takiej siły oddziaływania poprzez swoje realizacje twórcze, jaką Mikołaj Górecki wyraził w III symfonii pieśni żałobnych z 1975 roku. Lamenty zapisane na pięciolinii
wiążą się z najtrudniejszymi aspektami
życia. W tym zapisie dla kompozytora każda nuta była wszechświatem. Życzę studentom także tego, żeby każdy ślad, kreska, rysa, Unia była takim wszechświatem dla każdego z osobna.

Kraków, listopad 2010 r. Teresa Kotkowska-Rzepecka

 

 

Mistrz i uczniowie
Pracownia Rysunku


Teresa
Kotkowska-Rzepecka
i
Wojciech Kubiak
oraz
studenci


Pracownia rysunku
Akademii Sztuk Pięknych
w Krakowie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

/ powrót /


 

Uczestnicy wystawy

Prowadzący:
Prof. Teresa Kotkowska-Rzepecka
Asystent dr Wojciech Kubiak

Studenci:
Anna Baran
Marlena Biczak
Emilia Dragosz
Paulina Gębica
Małgorzata Goździk
Kseniiya Hrytskevich
Barbara Iwańska
Paulina Jawień
Martyna Kania
Olga Kisiel
Juliusz Kosin
Agnieszka Kotarba
Aleksandra Krawczyk
Mateusz Michalczyk
Weronika Piórek
Monika Rościszewska
Paweł Słota
Małgorzata Szurdak
Magdalena Włodarczyk